PROROCKIE OBRAZY

22 listopada
W czasie twojej modlitwy przed spotkaniem, gdy wzywałeś Ducha Świętego miałam obraz Światła na Górze Tabor.
Później słońce unoszące się coraz wyżej nad zaśnieżonymi górami i potem nad miastem. Światło zaczęło „płynąć” świetlistymi potokami  ulicami miasta. Wierzę, że Bóg nawiązuje do dzisiejszego Słowa, w którym mówi: „Ja przyszedłem na świat jako światłość…”
Wierzę, że Bóg nas zapewnia, iż modlitwy naszej wspólnoty Światło Taboru nie płyną w próżnię. Pan je wysłuchuje, a Duch Święty wylewa się na świat, aby ten „nie pozostawał w ciemności”
Chwała Panu


16 listopada
Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz białej figury Matki Bożej, na którą spłynął wieniec laurowy, lecz Maryja go nie przyjęła i wieniec uniósł się z jej ramion i odpłynął.
Wierzę, że Maryja mówi, żebyśmy odrzucili wszelkie laury ziemskie, a skupili się na tym co w górze.
Chwała Panu


27 października
W czasie pieśni „Duchu Święty pouczaj mnie…” miałam obraz św. Jana Pawła II, który trzymał w wysoko uniesionych dłoniach krzyż z Jezusem, okręcając go na różne strony świata, jakby chciał go pokazać całemu światu. Wierzę, że Bóg mówi do nas, że nie ma miłości bez krzyża, a najlepszym tego przykładem jest sam św. Jan Paweł II.
Chwała Panu

W czasie śpiewu słów: wielbimy… miałam poczucie, że zstąpiła Chwała Boża w postaci białego obłoku. Wierzę, że zawsze w czasie uwielbienia Boga zstępuje On sam w Swojej Chwale. Później miałam obraz krzyża. Pan pragnie, żebyśmy uwielbiali Go w swoich życiowych krzyżach.
Chwała Panu


19 października
W czasie pieśni „Wzywam Cię…” miałam obraz Jezusa w białej szacie z rozpostartymi rękami, od którego padały dwa promienie białego światła.
Wierzę, że Jezus posyła do nas swojego Ducha.

W czasie pieśni „Przyjdź, przyjdź…” miałam obraz szerokiego promienia światła, które padało na salę. Wierzę, że Duch Święty był obecny wśród nas.
Chwała Panu


12 października
Kiedy śpiewaliśmy „Duchu miłości wylewaj się na nas…” miałam obraz urządzenia, z którego padał szeroki snop światła  w nieprzeniknionej ciemności, a później jedno krzesło i coraz więcej pustych krzeseł, rzędy krzeseł.
Wierzę, że Bóg mówi do nas: Jestem źródłem Światła, które oświetla wam drogę, bo jestem Drogą, Prawda i Życiem.
Puste krzesła oznaczają miejsca dla nas przygotowane w niebie, jeśli zdecydujemy się iść tą Drogą. „Niech się nie trwoży serce wasze.”
Chwała Panu


4 października
Podczas modlitwy na adoracji nad animatorami miałam obraz dużych dłoni Boga Ojca nad Hostią. Wierzę, że On pobłogosławił nas.
Kiedy pod koniec adoracji mówiłeś, że Bóg wysłuchuje próśb każdego z nas, miałam obraz Jezusa w złoto-czerwonym ornacie, jak kapłan, który stał przed stołem ofiarnym za Hostią. Chwała Panu
Kiedy pod koniec adoracji mówiłeś, że Bóg wysłuchuje próśb każdego z nas, miałam obraz Jezusa w złoto-czerwonym ornacie, jak kapłan, który stał przed stołem ofiarnym za Hostią. Chwała Panu.


19 lipca
Podczas śpiewu ” Chcę wywyższać Imię Twe…” miałam obraz Jezusa w białej szacie, który tańczył z rozpostartymi rękami. Wierzę, Jezus był obecny na naszym spotkaniu i radował się naszym uwielbieniem Jego.
Chwała Panu.
Kiedy modliłeś się za Patrycję, miałam obraz oświetlonego mocnym światłem otworu w skale, z którego wypływała czysta woda, dużo wody, która wpadała później do głębokiej studni. Wierzę, że Bóg wylewa ogrom łask na to małżeństwo, które są mu tak potrzebne w tych trudnych chwilach.
Chwała Panu.


13 lipca
Na początku spotkania, kiedy modliłeś się o dobrą transmisje, miałam obraz czerni, w której widać było białą, demoniczną, nieruchomą czaszkę. Później złączone, otwarte dłonie niosące naczynie (szklankę)  z czystą wodą i czaszka zniknęła. Potem te dłonie z naczyniem zanurzyły się w ogromie napływającej czystej wody ( Duch Święty).
Chwała Panu.

W czasie pierwszej modlitwy językami miałam obraz źródła Światła na naszym ołtarzu, które jak z reflektora poruszało się po nas w prawo i w lewo.
Wierzę, że Duch Święty nas dotykał.
Chwała Panu

W czasie drugiej modlitwy językami miałam obraz wielkiego komina ( jak w starej lokomotywie), tylko w pozycji poziomej, skierowanego na nas, z którego wydobywały się ogromne ilości białego obłoku. Wierzę, że Bóg był obecny wśród nas, wylewał swoją obecność.
Chwała Panu
Kiedy Adam modlił się za Natalię miałam obraz ogromnego reflektora ( takiego jak w teatrze), z którego padało silne Światło prosto na niego. Ten reflektor przybliżał się do niego, w wyniku czego Światło go wchłonęło. Jakby go spalał i się z Nim stopił.

Chwała Panu.


5 lipca
Kiedy ks. Tomasz wyciągnął nad nami ręce do błogosławieństwa końcowego, miałam obraz wychodzącego z nich silnego światła w postaci promieni. Później ksiądz zamienił się w Jezusa w ciemnej szacie ( ks. miał bordowy ornat) w koronie cierniowej, który odwrócił się i wyciągnął ręce w stronę Źródła Światła.
Wierzę, że Bóg potwierdza to, co wiemy, iż namaszczone ręce kapłana mają wielką moc, kiedy błogosławią. Wiemy też, że kiedy ksiądz odprawia mszę, sam Jezus to czyni przez niego. Chwała Panu

Kiedy powiedziałeś ostatni wers z dzisiejszego Słowa dla wspólnoty: „powiedz mej duszy:
«Jam twoim zbawieniem».” (Ps 35, 3) miałam obraz naszej wystawionej  Hostii, która w ciemności delikatnie  obracała się w prawo i w lewo ( podobnie, jak kapłan nas  błogosławi Najświętszym Sakramentem na końcu adoracji). Później zaczęła promieniować oślepiającym Światłem.
Wierzę, że Bóg mówi do nas: Jam twoim zbawieniem. Ja Jestem. Jestem obecny w tej Hostii. Chwała Panu.


5 czerwca- Dursztyn
Kiedy mówiliśmy akt pokutny w trakcie mszy w Dursztynie i ksiądz powiedział, żeby położyć prawą rękę na sercu, miałam obraz Jezusa w jasnej szacie, który stanął za naszym polowym stołem ofiarnym i stopił się w jedno z księdzem Andrzejem, a potem  wyciągnął nad nami ręce w geście błogosławieństwa dokładnie tak, jak ksiądz wyciągnął na końcowym błogosławieństwie.
W czasie chrztu w Duchu Świętym miałam obraz fal Światła i delikatnego białego obłoku, które spływały po dachu domu p. Mieczysławy na wszystkich.

Chwała Panu
4 czerwca- rekolekcje
Kiedy modliliśmy się nad księdzem miałam obraz świetlistej postaci Jezusa, z którego twarzy, a w zasadzie z oczu wychodziły świetliste promienie. Wierzę, że ksiądz był oczami Jezusa na tej konferencji. Mówił z Ducha Świętego.

W czasie mszy świętej, podczas aktu pokutnego, kiedy ksiądz powiedział, żeby położyć prawą rękę na sercu miałam obraz, że z obrazu Jezusa Miłosiernego, który wisi na ołtarzu, przedłużyły się promienie poza obraz. Wierzę, że Jezus zanurzył nas w swoim miłosierdziu.

Kiedy śpiewaliśmy    „Jestem dzieckiem Bożym…” miałam obraz otwierających się drzwi w ciemności, a dalej był korytarz delikatnie oświetlony światłem, jak w bogatym domu. Korytarz był pełen drzwi do pokojów. Na koniec dziecko, mała dziewczynka, której ręce Jezusa nałożyły królewski płaszcz i koronę. Wierzę, że Bóg potwierdził słowa, które śpiewamy w tej pieśni. Jestem dzieckiem Boga… królewskim płaszczem Pan dziś odział mnie…

Chwała Panu
Kiedy modliliśmy się nad księdzem przed 3 konferencją miałam obraz Jana Pawła II w ubraniu uroczystym w mitrze. Wierzę, że papież był obecny podczas tej konferencji, bo on przecież też nauczał.
Chwała Panu
Przez cały czas naszego dzisiejszego uwielbienia miałam obraz Jezusa na naszej Hostii w wystawionym Najświętszym Sakramencie. Jezus był w białej szacie czasem unosząc ręce, raz w koronie królewskiej, raz w koronie cierniowej. Hostia na dole była zakrwawiona i to był zawsze dół Jezusa szaty.

Kiedy poprosiłeś, żeby Jezus przyszedł tak osobiście do serca każdego z nas miałam obraz Jezusa, który „wypuszczał” ze swoich rąk śnieżnobiały, gęsty biały obłok, który rosnąc, rozpływał się po kaplicy.

Chwała Panu.
Przypomniał mi się jeszcze jeden obraz. Podczas modlitwy językami na wczorajszym uwielbieniu miałam obraz tunelu ze świetlistych kręgów, w którym schodzili z góry święci, ale wszyscy oni mieli mitry na głowach.
Chwała Panu.
3 czerwca- rekolekcje
Kiedy modliliśmy się za księdza przed pierwszą konferencją, miałam obraz promieni padających jakby z lampy z sufitu. Najpierw padały na księdza, a potem rozszerzyły się i padały na wszystkich na sali.

W czasie uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem, kiedy powiedziałeś, żebyśmy złożyli przed Panem wszystkie nasze problemy, miałam obraz mnóstwa ludzi w kościele i czułam, mnogość próśb płynących od nas wszystkich do Najświętszego Sakramentu.

Później podczas śpiewu jednej z pieśni miałam obraz czystych fal wody płynących od Hostii, a potem krwawych. Chwała Panu.


24 maja
Na początku spotkania, kiedy powiedziałeś, że dziś zaczniemy od dziękczynienia, miałam obraz Jezusa na naszej scenie, który był tym bardzo rozradowany.

Kiedy powiedziałeś: Niech zstąpi Duch Twój… miałam obraz białej mgły, która natychmiast opadła na nas wszystkich i na miejscu serca każdego z obecnych na sali pojawiły się ognie Ducha Świętego.

Podczas modlitwy językami miałam obraz twarzy Jezusa z Całunu Turyńskiego, a potem krzyż.

Podczas modlitwy nad Marysią miałam obraz Jezusa, który z rozmachem położył rękę na jej prawym ramieniu. Potem Marysia trzymała w rękach krzyż, który przytuliła do piersi.

Po śpiewie pieśni: ” Zajmij miejsce swe na tronie naszych serc…” powiedziałeś, że Jezus na pewno najbardziej chciałby zasiąść na tronie naszych serc, miałam obraz Jezusa stojącego na naszej scenie, który wskazał palcem na ciebie, jakby chciał powiedzieć: Dobrze powiedziałeś!

W czasie pieśni: ” Ześlij deszcz… Duchu Święty przyjdź…” miałam obraz białego pasma mgły, które  rozciągało się pomiędzy nami.

Chwała Panu


21 maja- Częstochowa
Częstochowa
Kiedy modliłeś się wczoraj w autokarze za nią, a potem za Andrzeja miałam obraz Jezusa miłosiernego, z którego serca padał ten biało czerwony  promień.
Chwała Panu.
Tylko podczas modlitwy za Andrzeja promienie jakby przebijały idącego Jezusa i padały też za Nim.


17 maja
Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz ogromnej Białej Gołębicy na tle zamglonego Słońca (Jezus), która wypuściła szeroki promień światła na wszystkich nas.

W czasie modlitwy za ks. Krzaka i modlitwy językami miałam obraz szerokiego promienia Światła padającego ze Słońca (Jezus).
Wierzę, że Duch Święty działał z mocą.
Chwała Panu.
Kiedy odmawialiśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem miałam obraz Maryji jak z ikony Pneumatofory, która pocałowała niemowlę Jezus. Wierzę, że Maryja w ten sposób ucałowała każdego z nas, bo jest Matką wszystkich ludzi.

W czasie adoracji, kiedy śpiewaliśmy „Przytul mnie…” miałam obraz rąk, które Jezus wyciągnął do nas z Hostii.
Chwała Panu
W czasie modlitwy za rany naszej ojczyzny w historii miałam obraz św. Andrzeja Boboli. Wierzę, że oręduje za Polską.
Chwała Panu.


10 maja
W czasie pieśni: ” Na nowo  stwarzaj mnie…” miałam obraz odlewanej z białej masy postaci ludzkiej. Wierzę, że Bóg spełnia naszą prośbę i stwarza nas ciągle na nowo.

Kiedy modliliśmy się językami miałam obraz promienia padającego na ziemię pogrążoną w głębokich ciemnościach. Jednak ten promień był słaby i ledwo się przebijał.

W czasie modlitwy za Ukrainę miałam obraz Światła i nieprzeniknionej ciemności, które jakby napierały na siebie i  jedno drugie przepychało.
Chwała Panu.


26 kwiecień
Kiedy śpiewaliśmy: „Duchu miłości wylewaj się na nas z przebitego serca Jezusa …” miałam obraz biało-czerwonego promienia, który wychodził z boku Jezusa ukrzyżowanego, wiszącego na naszym ołtarzu.

Podczas pierwszej modlitwy językami miałam obraz otworu w sklepieniu, przez który Duch Święty ” strzelał” do nas promieniami.

Kiedy modliliśmy się za Justynę z intencji Marysi miałam obraz: w całkowitych ciemnościach otworzyły się drzwi, w których widać było światło.
Chwała Panu


12.04
W wtorek na spotkaniu, kiedy Heniu mówił o Drodze Krzyżowej miałam obraz białych oświetlonych schodów zawieszonych w czerni, po których wspina się mała dziewczynka, a jej głowa jest cała w  „poskręcanej  czerni” ( jak fryzura Afroamerykanina).
Wierzę, że Bóg mówi do nas, aby każdy stał się, jak małe dziecko i w pełni mu zaufał, mimo, iż nasze głowy są zajęte różnymi sprawami odciągającymi nasza uwagę od Boga i zasłaniającymi nam wzrok duchowy. Każdy z nas ma swoją Drogę Krzyżową i tylko z Jezusem możemy przejść ją najłatwiej.

Później podczas słów pieśni: Ty mi dajesz Swojego Ducha… miałam obraz 2 szerokich promieni padających z góry na nas. Wierzę, że Jezus posłał do nas Swojego Ducha, jak prosiliśmy.
Chwała Panu.


6.04
Kiedy Dorota klęczała przed Najświętszym Sakramentem miałam poczucie, że z Hostii wychodzi na nią z wielką siłą Moc Boża.

Kiedy klęczałam przed Najświętszym Sakramentem miałam obraz białej gołębicy, która wychodziła z Hostii.

Kiedy modliliśmy się nad Adamem miałam obraz: Światło przed Adamem, mające po trosze postać Jezusa, które go pochłaniało, a potem Adam dał nura w to Światło. Chwała Panu.


29. 03
W czasie wzywania Ducha Świętego, kiedy mówiłeś o Ukrainie, miałam obraz nieba pokrytego cienką warstwą szarawych chmur, które nagle zostały rozwiane i zrobił się duży otwór, przez który widać było czyste, błękitne niebo i zaświeciło słońce. Później miałam obraz wodospadu.
Wierzę, że ludzie się  budzą z powodu wojny na Ukrainie i modlą się, a Duch Święty wylewa się na świat 
m.in. poprzez nasze uwielbienie.

Później miałam obraz Oka Boga Ojca, z którego padał promień światła. Wierzę, że to Światło to Słowo, które otrzymaliśmy na spotkaniu. Zwłaszcza ostatni wers: „28 Wiedzcie więc, że to zbawienie Boże posłane jest do pogan, a oni będą słuchać”.
Wierzę, że Bóg pokazuje nam, iż  nasze transmisje internetowe są ważne, ewangelizują.

Kiedy modliłeś się błogosławiąc różne grupy ludzi i wszyscy mieliśmy wyciągnięte ręce, miałam obraz „wylewania się” Światła z Jego źródła.
Wierzę, że Pan wylał obficie Swego Ducha na tych ludzi, których blogosławiliśmy.
Chwała Panu.


22. 03
Kiedy wołałeś do Maryi, aby przyszła i uczestniczyła w naszym spotkaniu, miałam obraz: Maryja składa dłonie, jak do modlitwy, później św. Józef unosi do góry Dzieciątko Jezus. Wierzę, że Mateńka była obecna naszym spotkaniu i św. Józef też, zwłaszcza, że niedawno było jego święto.

Kiedy mówiłeś w czasie modlitwy o złu wychodzącym z Rosji- bolszewizmie miałam obraz atakującego, by zabić, wściekle układającego wilka. Potem ten wilk z ogromną agresja zżerał czarną ziemię, jakby ją połykał jak buldożer. Myślę, że chodziło o Ukrainę. Później z lotu ptaka pełen spokoju krajobraz pełen drzew i zieleni. Wierzę, że Pan zaprowadzi pokój.

Kiedy modliliśmy się za Huberta miałam obraz Maryji w postaci Matki Bożej Częstochowskiej, Kalwaryjskiej i innej, której  nie rozpoznałam. Później miałam obraz Jezusa, który przypadł do nóg siedzącego Huberta, a potem zaczął wchodzić po drabinie , wychodzącej z ciemności. Wierzę, że Maryja zajmuje się już Hubertem, a Jezus zaprasza go do pójścia za Nim, a wyciągnie go z tych ciemności. Chwała


15. 03
Na początku spotkania miałam obraz snopa światła, który wychodził z Oka Bożego. Wierzę, że obraz ten nawiązuje do dzisiejszego Słowa. Pan obdarza nas błogosławieństwami duchowymi. Jednym z nich jest światło Słowa Bożego. Bóg jest Światłością i przez Słowo udziela nam światła. Jest to zachętą do karmienia się Słowem Bożym.

W czasie śpiewu ” Niechaj miłość Twa, jak potężna fala…
Chryste dotknij mnie” miałam obraz czystej, przejrzystej wody, która wpłynęła od ołtarza i wypełniła całą salę. Wszyscy byliśmy w niej zanurzeni prawie po czubki głów. Wierzę, że Jezus w taki właśnie sposób nas dotknął.
Chwała Panu.


9. 03
W czasie spotkania animatorów, kiedy modliłeś się za Ukrainę, miałam obraz
Maryji krzątającej się przy noworodkach ułożonych w bardzo długiej „rynnie”. Wszystkie dzieci były w bieli. W pewnym momencie Maryja z ciemności nad niemowlętami wyciągła szybkim ruchem żołnierza w ciemnym mundurze i ułożyła go w przerwie pomiędzy dziećmi, ale on wpadł w czerń, w dziurę. Wierzę, że Mateńka opiekuje się „dziecmi’ Ukrainy i próbuje też ratować innych żołnierzy, ale nie wszyscy są do uratowania.
Chwała Panu.


4.03 Zakopane
W czasie modlitwy językami miałam obraz Jezusa schodzącego ścieżką w dół do nas. Był bardzo blisko. Podobie jak na obrazie Jezusa Miłosiernego.

Potem miałam obraz, że Hostia promieniuje na nas.

Później miałam obraz silnych, białych mglistych promieni padających na każdego z nas w kościele.
Chwała Panu.


22.02
Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz deszczu, który na nas pada.

Później miałam obraz Maryji, a właściwie jej oka i chusty na głowie, a przed nią płynęły delikatne jakby porwane kawałki obłoku. Wierzę, że Maryja-Pneumatofora jest obecna na naszych spotkaniach.

Podczas modlitwy językami miałam obraz zachmurzonego nieboskłonu. W chmurach pojawił się otwór i widać było księżyc i nocne niebo. Później te chmury pośrodku się rozchodziły, jakby były rozdmuchiwane. Nagle zrobił się dzień. Wierzę, że modlitwa językami pomaga Duchowi Świętemu przedostać się przez ciemne obłoki grzechu, które wiszą nad ziemią.

Kiedy modliłeś się za nową wspólnotę w Niedzicy miałam obraz białego obłoku, który pędząc pokrywał czerń. Coś podobnego jak w Częstochowie na czuwaniu, tylko tam pokrywał trawnik.

Chwała Panu.


19.02 Kraków
W czasie dzisiejszej mszy świętej na rekolekcjach w Krakowie miałam obraz, że wszyscy toniemy w białym, gęstym obłoku ( Obecność Boża).

Potem miałam obraz ognia w ołtarzu nad tabernakulum, a później dziewczyna prowadząca uwielbienie po komunii Świętej cały czas modliła się o ogień Ducha Świętego.

W czasie uwielbienia po komunii, w chwili ciszy po modlitwie językami nagle zaświeciło słońce  i rozświetliło kościół. Wtedy miałam obraz ogromnej białej Gołębicy (na tle ołtarza, który tworzy ogromny okrąg, a na nim są chmury i niebo, i przecinający je biały promień- kościół jest pod wezwaniem Zesłania Ducha Świętego), która promieniowała na nas.

Później miałam obraz Jezusa w białej szacie, który odwrócił twarz w moim kierunku i nagle stał się nagim mężczyzną widzianym od tyłu i później kobieta też naga, ale ta nagość nie była ordynarna, ale czysta, widziana jakby przez mgłę.  Ta kobieta weszła na jakby słup z ludzi wiszących do góry nogami o brzydkich twarzach i pojawił się otwór w poziomie w kształcie ogromnej dziury od klucza ( jak w starych domach) i ta osoba idealnie weszła w tą dziurę, wpasowała się i znikła. Wierzę, że Bóg mówi, że musimy się stać tak czyści jak Jezus, żeby wejść do nieba.
Chwała Panu.

Był też chrzest dzieciątka, małego Franusia po mszy świętej i miałam obraz aniołów stojących równo za rodzicami i rodzicami chrzestnymi.
Chwała Panu.


15.02
Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz: wszyscy na sali „toną” w białym obłoku.

Później obraz Maryji. Maryja jest niosącą Ducha Świętego i ci, którzy zawierzą się Jej nie zostaną zwiedzeni przez fałszywych proroków.

Kiedy śpiewaliśmy: Bądź jak ogień w duszy mej… miałam obraz: w miejscu mojego serca samowertujaca się księga, Pismo Święte. Wierzę, że Bóg mówi do nas, abyśmy czytali i rozważali Słowo Boże, bo tam są wszystkie odpowiedzi.

Chwała Panu.


8.02
Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz Maryi w ciemnoniebieskim płaszczu z Dzieciątkiem Jezus na ręku, którzy jakby schodzili z góry w jasnym świetle. Później spojrzałam na nasz obraz Pneumatofory i zauważyłam, że jej płaszcz ma dokładnie taki sam kolor.
Maryja z Jezusem była obecna z  Duchem Świętym ( światło za nimi). Odkąd  ikona Pneumatofory pojawiła się w dolnym kościele mam wrażenie, że Duch Święty mocniej działa. Chwała Panu.

Kiedy Stasiu wołał, żeby Duch Święty nas dotykał, miałam obraz Jezusa na krzyżu i białej gołębicy obok. Wierzę, że Jezus dotykał nas i uwalniał od „niegodziwej mamony”. Chwała Panu.

W czasie modlitwy językami miałam obraz postaci ludzkiej zanurzanej w wodzie ( jak w oceanie). Wierzę, że Duch Święty zanurzał każdego z nas w wodzie swoich łask.
Chwała Panu

Kiedy Adam modlił się za odchodzących z Kościoła i mówił, że wierzy, iż są ludzie, którzy odpowiadają na wołanie Jezusa, miałam obraz wielu ludzi klęczących i modlących się, którzy patrzyli w jednym kierunku , wpatrywali się w jasność.
Chwała Panu.

W czasie pieśni  „Memu Bogu Królowi…”  spojrzałam na naszego Jezusa na krzyżu na ołtarzu i miałam obraz, że ma złotą koronę na głowie zamiast cierniowej. Chwała Panu.


1 luty  2022
W czasie pieśni ” Spocznij na nas Duchu Pana…” miałam obraz białej gołębicy, od której padały w dół na nas promienie światła. Chwała Panu.

Kiedy powiedziałeś, że Duch Boży jest obecny tutaj na naszej adoracji i daje nam niezwykły pokój, miałam obraz białego gęstego obłoku „wypływającego” z Hostii i rozlewającego się na kościół.
Chwała Panu.

W czasie modlitwy językami miałam obraz światła padającego z góry. Wierzę, że zgodnie z dzisiejszym Słowem Pan wybrał nas, żebyśmy to światło, którym nas opromienia, nieśli dalej do swoich rodzin i innych ludzi. Chwała Panu.


14.01.2022
Kiedy Asia modliła się za ludzi, którzy nie znają Jezusa, miałam obraz białej figury Maryji, która wyglądała jak Matka Boża Ludźmierska. Jakby niesiona, „szła” ulicą miasta, a nad nią piękne rozgwieżdżone niebo co jakiś czas rozbłyskało światłem, jak sztucznymi ogniami. Potem za Nią pojawił się tłum postaci, schodzący w procesji jakby z nieba i wszyscy szli tą ulicą miasta.
Później pojawił się wulkan, z którego zaczął wydobywać się czysto biały obłok, mgła.
Wierzę, że Maryja już działa wraz ze swymi świętymi, a Duch Święty „rozpływa się” (obłok z krateru) na niewierzących. Chwała Panu.


11. 01
Kiedy śpiewaliśmy „Wzywam Cię…” miałam obraz ciemnego nieba pokrytego grubą, nieprzeniknioną warstwą chmur, w których był potężny otwór. Na jego brzegach widać było ciemną, grubą warstwę skłębionych chmur. W tym otworze widać było błękitne niebo. Po chwili powoli przykrywał je biały obłok, przez który zaczęło prześwitywać światło, aż zajaśniało, jakby świeciło bez przeszkody (biały obłok) i przybierało postać białej gołębicy.
Zaraz potem pojawił się wysoki i szeroki wodospad, którego wody były ponad tą ciemną warstwa chmur. Widać go było z dołu, a potem jakbym się unosiła przez ten otwór w chmurach i zobaczyłam świat, który był nad wodospadem. Wszędzie świetliście. Wszystko pokryte pięknym białym obłokiem, jak delikatną mgiełką, nad którą unosiły się lecąc ogromne białe ptaki. Ogarnął mnie taki zachwyt i wzruszenie i myśl: niebo.
Potem Adam powiedział, że Jezus zstąpił na ziemię z nieba i zrozumiałam, że to co nad wodospadem to nasze dziedzictwo- niebo. Jezus dla nas grzeszników opuścił takie cudowne miejsce i zszedł do takich ciemności, żeby nas zbawić. Bóg  jest naprawdę Miłością. Chwała Panu.
Nie powiedziałam tego do mikrofonu, bo trochę straciłam głos, mam chore gardło. Poza tym to tak trudno opisać słowami, bo  pierwszy raz mam tak wyraźny i tak realny obraz. Jakbym tam naprawdę była. Wierzę, że to obecność Maryi „Pneumatofory” tak zadziałała.


4. 01. 2022
We wtorek na naszej adoracji miałam obraz Jezusa Miłosiernego z dwoma promieniami padającymi z Jego serca. Wierzę, że Bóg pyta nas w dzisiejszym Słowie: Czego szukacie? On daje nam swoje miłosierdzie i tego powinniśmy  u Niego szukać. Chwała Panu.
Później miałam obraz pojedynczych promieni padających z Hostii na nas i znów słowa: Czego szukacie?
Jezu, szukamy miłości, a to Ty jesteś źródłem miłości. Szukamy pokoju, a to Ty jesteś źródłem pokoju.
Jezu, szukamy radości, a to Ty jesteś źródłem prawdziwej radości. Chwała Panu.

Kiedy śpiewaliśmy” Gospa, Majka moja…” miałam obraz Maryji całej w bieli przykrytej białym welonem, a na Jej głowie złota korona. Wierzę, że Maryja była obecna w czasie odmawiania koronki pokoju. Chwała Panu

Kiedy na końcu adoracji powiedziałeś, że Chwała Boża jest tu i teraz obecna, miałam obraz smug obłoku, mgły, które wiły się między ołtarzem a stołem i ponad nimi i nagle z zawrotną prędkością rozeszły się pomiędzy nami. Chwała Panu.
Podczas czytania ewangelii, kiedy ksiądz wymawiał słowa Jezusa: „Pokój wam”, miałam obraz ogromnej czarnej obręczy, wokół której paliły się wielokolorowe ogniki ( ogień Ducha Świętego). Przez to koło widać było morze ludzkich czaszek z pustymi oczodołami i otworami w miejscu ust, jakby bezwiednie błagających o pomoc. Są to dusze ludzi, którzy żyją w grzechu, a Duch Święty chce ich zanurzyć w sobie i rozpalić swoim Świętym Ogniem. Jezus chce ich obdarzyć swoim pokojem, który tylko On może dać. Dlatego tu i teraz powinniśmy modlić się za tych pogubionych ludzi. Chwała Panu.

_____________________

Podczas modlitwy o chrzest w Duchu Świętym, o zanurzenie w Nim miałam obraz ogromnego wodospadu, który spływał w dwóch spadach tworząc zielonkawe jezioro. W tym jeziorze zanurzał się człowiek pionowo opadając w dół. Później podczas modlitwy o wylanie Ducha Świętego miałam dalszy ciąg tego obrazu: Człowiek wynurzał się z tego jeziora pionowo w górę, ale na powierzchni wody była jakby zielona guma, która utrudniała wydostanie się z wody. Jednak pod wpływem naporu ciała człowieka zaczęły się pojawiać dziury w tej gumie i w końcu wydostała się ta postać mężczyzny. Później pojawił się on na ścieżce leśnej i poszedł swoją drogą. Następnie pojawiły się kolejne osoby na tej wynurzający się z jeziora wyglądał jakby się rodził.

______________________

Dursztyn 2021

Maryja z Dzieciątkiem Jezus znajdowała się w takim jakby hamaku. Hamak zaczął wirować i wwiercił się w wodę( ciemną, ale spokojną i przejrzystą) robiąc lej w głąb wody i ten lej nie zamykał się.

Parę tygodni później na mszy w niedzielę w NSPJ w czasie śpiewu „Chwała na wysokości Bogu” miałam obraz. Ogromne kamienne dłonie, jak na ołtarzu dłonie Jezusa, otulały stół ofiarny, z którego uniósł się rosnący w górę wir wodny w kształcie tulei. Śpiew pochwalny unosił się do nieba.

W tą niedzielę na mszy przyszło mi zrozumienie tych obrazów. Narodzenie Jezusa otworzyło dla nas niebo. Jezus i Maryja utorowali nam drogę, także dla naszych modlitw ( lej wodny), a woda je oczyszcza. Jednym słowem wszystko przez Jezusa, Jego narodzenie i ofiarę i przez fiat Maryji. Chwała Panu

__________________________

W czasie wzywania Ducha Świętego miałam obraz Krucyfiksu na ścianie, później dużej łapy z pazurami. Nawiązuje to do Słowa na nasze spotkanie. Jezus wyrwał nas z paszczy lwa (szatana) przez to, że umarł za nas na krzyżu. Kiedy zgrzeszymy, Pan nas ocali. Wystarczy, że ze skruchą przyjdziemy do stóp Jego krzyża i otrzymamy przebaczenie. Jezus obiecał nam zbawienie. Jemu należy się chwała i cześć. Amen. Chwała Panu.

______________________

Kiedy modliliśmy się za twoje gardło Krzysztofie, miałam obraz: smuga białej mgiełki owionęła twoje gardło, a potem więcej mgły, która okryła całą twoją głowę. W pewnym momencie wyglądało to tak, jakby głową oddzieliła się od tułowia, bo tak dużo było tej mgły. Chwała Panu.

_______________________

W niedzielę byliśmy na mszy św. na 11 u św. Jadwigi, którą odprawiał Ks. Tomasz. W czasie błogosławieństwa na końcu mszy miałam obraz: z dłoni księdza padały mocne promienie w stronę wiernych, które wystrzeliwały jak z karabinu maszynowego. Pan obficie błogosławił przez ks. Tomasza. 😁

Chwała Panu.

_______________________

W czasie naszej comiesięcznej adoracji, kiedy śpiewaliśmy ” Jestem dzieckiem Bożym” miałam obraz Pana, który każdego z nas z osobna witał z otwartymi ramionami w swoich progach. Chwała Panu.

Hostia promieniała, jak zawsze. Poczułam, że Jezus woła, żeby się do Niego zbliżyć. Nie bać się, tylko przyjść przed sam Najświętszy Sakrament. Jak najbliżej, bo On wylewa tam na nas uzdrowienie i potrzebne łaski.

________________________

Na wczorajszym spotkaniu, kiedy śpiewaliśmy: ” Wszechmogący Bóg jest pośród nas…” miałam obraz lecącej nad nami dużej białej gołębicy z rozpostartymi wielkimi skrzydłami. Odnosi się to do fragmentu Słowa danego na spotkani, Ps 61, 2-5. Te skrzydła były tak duże, żebyśmy mogli znaleźć ucieczkę w cieniu tych skrzydeł. Chwała Panu.

Kiedy prosiłeś Ducha Świętego, żeby otworzył i napełnił nasze serca, miał obraz Światła nad nami, które promieniowało na nas. Chwała Panu.

__________________________

W czasie modlitwy za syna Asi i Stasia miałam obraz: wąskie przejście główną nawą kościoła pomiędzy ławkami oświetlone delikatnie Światłem ( Duch Święty), duży witraż w kościele. Przez całą modlitwę za ich rodzinę ten obraz ciemnego kościoła trwał. Chwała Panu.

______________________

10.08

W poprzedni wtorek na samym początku spotkania miałam obraz góry Tabor, a na jej szczycie Duch Święty w postaci promieniującej

gołębicy. Dotyczyło to późniejszej modlitwy Danusi, która prosiła, aby On dotarł do wszystkich naszych wspólnotowiczów. Chwała Panu.

________________________

17.08

Dzisiaj na spotkaniu wspólnoty, kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz pustego krzyża. Dotyczyło to dzisiejszego Słowa. Na tym krzyżu powinniśmy ukrzyżować nasz ” wszelki brud ciała i ducha”. Przez śmierć Jezusa na krzyżu staliśmy się nowym stworzeniem. Chwała Panu. Podczas modlitwy nad ks. Fincem miałam obraz : jakby oblewały go białe płomienie, że widać było tylko plecy i głowę ( szyję też obejmowały), później pochłonęły również głowę i zostały tylko plecy bez głowy. Potem te płomienie były wielokolorowe. Chwała Panu. Na koniec tego obrazu ( dotyczącego ks. Finca) była tylko ciemność, ale wyostrzona, przejrzysta i spokojna. Jakby obraz się wyostrzył.Na koniec tego obrazu ( dotyczącego ks. Finca) była tylko ciemność, ale wyostrzona, przejrzysta i spokojna. Jakby obraz się wyostrzył. Wydaje mi się, że nie. Ks. Finc jest egzorcysta i ma do czynienia z ciemnością. Może Duch Święty dał mu dar wyostrzenia wzroku duchowego. Takie mocniejsze ” okulary”. 😁

Na koniec spotkania miałam obraz ciebie grającego na gitarze w świetle. Chwała Panu.

_________________________

Kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego na początku spotkania, w czasie każdego refrenu: i niech spadnie deszcz… miałam obraz dużych kropli deszczu, które spadały na nas. Przyszły też słowa, żeby podnosić ręce i ” łapać” jak najwięcej tych kropli (błogosławieństw). Chwała Panu

Później Duch Święty w postaci białej gołębicy przelatujący nad naszymi głowami. Chwała Panu. W czasie pieśni „Spocznij na nas Duchu Pana” miałam obraz białej płachty, materiału( Duch Święty), który opadł na nasze głowy i jakby przykleił się do nich. Chwała Panu.

_________________________

31.08

Podczas pierwszej piosenki ” Spocznij na nas Duchu Pana…” miałam obraz Ducha Świętego w postaci białej mgły, która opada na nas. Później w czasie jednej z modlitw Jadzi miałam obraz Ducha Świętego w postaci białej gołębicy, który wyleciał od Hostii i poleciał nad nami. Chwała Panu.

___________________________

14.09

Na początku spotkania, kiedy wzywaliśmy Ducha Świętego miałam obraz: Duch Święty w postaci białej gołębicy z rozpostartymi skrzydłami jakby w prześwicie koron bardzo wysokich drzew promieniował białym światłem, promieniami. Chwała Panu.

Tzn. w czasie modlitwy językami. Kiedy śpiewaliśmy z mocą pierwszy raz pieśń ” Spocznij na nas Duchu Pana…” miałam obraz Ducha Świętego, który w postaci białej gołębicy z rozpostartymi skrzydłami ” ślizgał się” wzdłuż naszej sali pomiędzy nami jak bolid i rozpryskiwał światło na nas aż wszyscy

_____________________________

21.09

Na początku spotkania w czasie wzywania Ducha Świętego miałam obraz białych promieni padających na nas z góry. Chwała Panu. Kiedy Adam wolał do Pana o staniecie w prawdzie miałam obraz pasma powietrza biało- szaro-ognistego, które ” wiło się” pomiędzy nami. Wierzę, że Duch Święty oplatał nas Sobą i Swoim ogniem. Chwała Panu.

W czasie modlitwy językami miałam obraz Matki Bożej Częstochowskiej, a później Ducha Świętego w postaci białej gołębicy przelatującej nad nami i rzędu ” prysznicu, z których wylewały się strumienie wody. Wierzę, że Maryja zaprasza nad do siebie, bo będzie się działo.😁 Chwała Panu.

Kiedy modliłeś się za rodzinę ze wspólnoty Dwór Dobrej Rady chorej na covid miałam obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Myślę, że Maryja chce, żebyśmy ich tam przywieźli w sercach, a Ona się nimi zajmie. Chwała Panu.

A właściwie już się zajęła, bo Ona robi wszystko od razu.😁

Po modlitwie za zmarłych z naszej wspólnoty w czasie pieśni (chyba)” Chwalę Ciebie Panie” miałam obraz ludzi patrzących na nas w dół ( części naszej wspólnoty w niebie) stojących na drewnianym balkonie nad nami, którzy z uniesionymi w górę rękami śpiewali razem z nami. Chwała Panu.

____________________________

5.10.2021

Kiedy śpiewaliśmy” Spocznij na nas Duchu Pana…” miałam obraz promieni padających na moje i Doroty (siedziała przede mną) wyciągnięte ręce. Reszta nie miała wyciągniętych rąk. Chwała Panu.

W czasie śpiewu ” Jezu, mój Jezu dziś do ciebie mówić chcę…” miałam obraz Jezusa stojącego za wystawioną Hostią. Wierzę, że Jezus mówi do nas, iż On zawsze jest gotowy do rozmowy z nami. My natomiast wsparci tymi rozmowami ” mamy toczyć dobra walkę, mając wiarę i dobre sumienie”. Chwała Panu.

____________________________

12.10

We wtorek na spotkaniu wspólnoty w czasie wzywania Ducha Świętego miałam obraz małego kawałka żywej rafy koralowej, zza którego padało światło i oświetlało toń wody. W pewnej chwili ten kawałek rafy, który poruszał swoimi ” frędzlami”, zaczął wytrzepywać w coraz większej ilości jakby maleńkie listki, które opadały w dół. Przyszła mi myśl, że te listki to ludzie żyjący daleko od Boga, za których zawsze modli się Adam. Uratowani. Chwała Panu. Kiedy modliliśmy się za Ryśka miałam obraz białego promienia ( Ducha Świętego) padającego z góry prosto na Ryśka, który mocno bronił się przed jego działaniem, mimo,że wyginało go do tyłu, miał grymas na twarzy. W końcu upadł. Wierzę, że Duch Święty go przemienił. Chwała Panu.16.10

W czasie wczorajszej adoracji, kiedy ks. Jose z Indii, wzywał Ducha Świętego miałam obraz promieni padających z góry na ludzi, potem kiedy modliliśmy się za niego, silny promień padł na księdza. Kiedy ks. Jose modlił się o wylanie się Krwi Chrystusa na nas, miałam obraz krwawych promieni padających z góry na wiernych. Kiedy ks.

Jose wołał głośno o namaszczenie Ducha Świętego, miałam obraz gęstej mgły, obłoku w kościele i czułam gęstą obecność Ducha Świętego. Potem ks. Jose powiedział, że Duch Święty zstąpił w obłoku. Chwała Panu.

__________________

21.10

Kiedy śpiewaliśmy : Wszechmogący Bóg jest pośród nas… miałam obraz Jezusa, który przechodził pośród nas, dokładnie koło Stasia i Asi, a potem wgłąb sali. Chwała Panu.

W czasie modlitwy Adama miałam obraz obłoku powiększającego się i ” idącego” dołem w naszym kierunku, później silnego światła padającego z boku od drzwi, jak z reflektora, którym ktoś porusza. Promienie tego światła padały na nas. Chwała Panu.

W czasie modlitwy nad Małgosią miałam obraz: obłok nad nią biały jak śnieg, w którym był otwór, przez który padał mocny promień światła na Małgosię. Ten obłok obniżał się w dół aż do Małgosi. Poprosiłam Maryję, żeby stanęła przy niej i położyła rękę na jej głowie. Miałam silne przeświadczenie, że Maryja przyszła i położyła rękę na jej głowie. Wierzę, że Duch Święty okrył Małgosię swą uzdrowieńczą mocą, a Maryja to przypieczętowała. Chwała Panu.

______________________

30.11
Na początku spotkania, tak jak tydzień temu, miałam obraz Boga Ojca w królewskiej szacie.
W czasie pierwszej modlitwy językami miałam obraz białego obłoku powiększającego na jasnym niebie.
W czasie drugiej modlitwy językami miałam obraz białego obłoku, który zakrywał coraz więcej ciemnego nieba. Obłok to Chwała Boża, a ciemność nieba to grzech ustępujący przed Nią.
Kiedy modliłeś się za kapłanów miałam obraz wodospadu, w połowie którego było jakby rzadkie sito i cedziło wodę. Na początku woda płynęła w miarę czysta, a potem bardzo brudna. Wierzę, że Bóg mówi, że teraz jest przesiew kapłanów. Chwała Panu.

Na koniec spotkania, kiedy śpiewaliśmy ” Pomódl się Miriam…” miałam obraz Maryi, która stała na naszej scenie i czułam jej ogromną radość. Chwała Panu.
____________________
22.12
W czasie wtorkowego spotkania, kiedy śpiewaliśmy „Niechaj zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię…” miałam obraz ogromnych rąk Boga Ojca, które obejmowały krzyż z wiszącym na nim Jezusem. Najpierw ten krzyż był mały, że prawie mieścił się w Jego dłoniach, a potem stał się większy i Bóg Ojciec stał pod nim i obejmował dół krzyża z nogami Syna.
Chwała Panu.
____________________
28.12.2021
Kiedy modliliśmy się za Beatę i Grzegorza, którzy zakładają wspólnotę, miałam obraz światła. Cały czas światło.

Kiedy Adam modlił się jak zwykle za niewierzących, miałam obraz rzeszy ludzi idących jakby polem w szarej mgle, a na nich padały promienie światła, ale nie na wszystkich tylko wybiórczo. Chwała Panu.